![]() |
| Światowid, 1927 r. |
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moda. Pokaż wszystkie posty
6.10.2012
Awangarda
Myślicie, że punkowe fryzury to wynalazek końca lat siedemdziesiątych? Cóż, może wtedy się przyjęły i weszły do "powszechnego" undergroundowego użytku. Ale wymyślono je znacznie wcześniej. W połowie lat 20. Spójrzcie na zdjęcie.
Coraz częściej dochodzę do wniosku, że większość rzeczy (w tym również wynalazków, które wydają nam się meganowoczesne), zostało wymyślone w okresie międzywojennym.
1.09.2012
Moda – lata 20, lata 30
Często mówimy czy piszemy lata 20, lata 30. Albo dwudziestolecie międzywojenne. W pewnym sensie słusznie traktujemy ten okres jako jedną całość. W końcu to tylko około 20 lat. Jednak w niektórych obszarach lata 20 i 30 to zupełnie co innego!
20
Pojawiła się nowa sylwetka – tzw. chłopczycy (flapper-look). Bez biustu, bez wyraźnie zarysowanej talii, z długością spódnicy dwie-trzecie, albo i któtszą. Sylwetka wpisywała się w kształt litery H, dodatkowo z obniżonym stanem.
Zrezygnowano ze zmieniania stroju zależnie od pory dnia. Teraz można było "przechodzić" cały dzień w jednym.
Spódnice, niezależnie od tego czy plisowane, gładkie, tweedowe czy jersey'owe, były proste i wąskie, czasem plisowane lub z fałdami w dolnej części. Do tego noszono długie żakiety lub płaszcze ozdabiane futrem na rękawach i pod szyją.
Tkaniny były pięknie zdobione haftami, cekinami, frędzlami. To bardzo charakterystyczna cecha ubiorów z tamtych czasów. Podobnie jak białe lub cieliste pończochy. No i dekolty. Duuuuże! Zwłaszcza w sukienkach wieczorowych. Ale nie z przodu lecz na plecach.
Do codziennego użytku wchodzą też swetry. Wcześniej było nie do pomyślenia, żeby "dama" nosiła sweter! Teraz stał się on jednym z modniejszych elementów strojów dam.

Włosy kobiety obcinają na krótko i układają w miękkie fale lub zupełnie gładko zaczesują do tyłu lub na bok. Do nich dopasowane są kapelusze: małe, przylegające do głowy, z niedużym rondem ocieniającym oczy, z ozdobami (wstążkami, kwiatami lub innymi) umieszczonymi asymetrycznie.
No i obcasy. Kobiety wyrzuciły niewygodne buty na wysokich obcasach i zakochały się w obuwiu na całkiem płaskim lub niewielkim obcasiku.
30
Styl lat 20 bardzo szybko upowszechnił się w masowym ubiorze. Jednak po kryzysie roku 1929 następują kolejne zmiany. Gospodarka się rozwija, wzrasta popyt. Pojawia się coraz więcej dóbr luksusowych. Zmienia się i po raz kolejny moda.
Kształt sylwetki jest coraz bardziej kobiecy. Chłopczyca zamienia się w damę. Ubrania stają się bardziej dopasowane, z pokreśloną talią, długość sukienek i spódnic wydłuża się i sięga połowy łydek. Najpopularniejsze są kostiumy złożone ze spódnicy i żakietu z szerokimi, watowanymi ramionami. Spódnice są wąskie z fałdami i kontrafałdami lekko rozszerzane ku dołowi.

Dzianiny nadal święcą tryumfy. Zwłaszcza bluzeczki z krótkimi poszerzanymi rękawami. Na stałe zadomowiły się też spodnie.
Buty nadal miały niewysokie obcasy, jedynie wieczorowe pantofelki – wysokie.
Włosy ulegają wydłużeniu, są starannie udłożone w piękne fale, dzięki trwałej ondulacji, która weszła właśnie do powszechnego użycia. Kolejną nowością jest rozjaśnianie włosów do bardzo jasnych odcieni blondu, który jest hitem tamtych lat.

Kapelusze robią się coraz mniejsze i coraz bardziej fantazyjne, często z woalką dodającą tajemniczości.
Białe pończochy odeszły do lamusa, modne staly się przydymione albo cieniutkie gazowe.
Do jednego z nich należy moda. Po zakończeniu pierwszej Wojny Światowej radykalnie zmienił się sposób życia obu płci. Musiała zatem zmienić się i moda. Kobiety zostały uwolnione zostaly z gorsetów, wielkich kapeluszy, paskudnej bielizny, sznurowanych trzewików i długich sukien.
20
Pojawiła się nowa sylwetka – tzw. chłopczycy (flapper-look). Bez biustu, bez wyraźnie zarysowanej talii, z długością spódnicy dwie-trzecie, albo i któtszą. Sylwetka wpisywała się w kształt litery H, dodatkowo z obniżonym stanem.
Zrezygnowano ze zmieniania stroju zależnie od pory dnia. Teraz można było "przechodzić" cały dzień w jednym.
Spódnice, niezależnie od tego czy plisowane, gładkie, tweedowe czy jersey'owe, były proste i wąskie, czasem plisowane lub z fałdami w dolnej części. Do tego noszono długie żakiety lub płaszcze ozdabiane futrem na rękawach i pod szyją.
Tkaniny były pięknie zdobione haftami, cekinami, frędzlami. To bardzo charakterystyczna cecha ubiorów z tamtych czasów. Podobnie jak białe lub cieliste pończochy. No i dekolty. Duuuuże! Zwłaszcza w sukienkach wieczorowych. Ale nie z przodu lecz na plecach. Do codziennego użytku wchodzą też swetry. Wcześniej było nie do pomyślenia, żeby "dama" nosiła sweter! Teraz stał się on jednym z modniejszych elementów strojów dam.

Włosy kobiety obcinają na krótko i układają w miękkie fale lub zupełnie gładko zaczesują do tyłu lub na bok. Do nich dopasowane są kapelusze: małe, przylegające do głowy, z niedużym rondem ocieniającym oczy, z ozdobami (wstążkami, kwiatami lub innymi) umieszczonymi asymetrycznie.
No i obcasy. Kobiety wyrzuciły niewygodne buty na wysokich obcasach i zakochały się w obuwiu na całkiem płaskim lub niewielkim obcasiku.
30
Styl lat 20 bardzo szybko upowszechnił się w masowym ubiorze. Jednak po kryzysie roku 1929 następują kolejne zmiany. Gospodarka się rozwija, wzrasta popyt. Pojawia się coraz więcej dóbr luksusowych. Zmienia się i po raz kolejny moda.
Kształt sylwetki jest coraz bardziej kobiecy. Chłopczyca zamienia się w damę. Ubrania stają się bardziej dopasowane, z pokreśloną talią, długość sukienek i spódnic wydłuża się i sięga połowy łydek. Najpopularniejsze są kostiumy złożone ze spódnicy i żakietu z szerokimi, watowanymi ramionami. Spódnice są wąskie z fałdami i kontrafałdami lekko rozszerzane ku dołowi.

Dzianiny nadal święcą tryumfy. Zwłaszcza bluzeczki z krótkimi poszerzanymi rękawami. Na stałe zadomowiły się też spodnie.
Buty nadal miały niewysokie obcasy, jedynie wieczorowe pantofelki – wysokie.
Włosy ulegają wydłużeniu, są starannie udłożone w piękne fale, dzięki trwałej ondulacji, która weszła właśnie do powszechnego użycia. Kolejną nowością jest rozjaśnianie włosów do bardzo jasnych odcieni blondu, który jest hitem tamtych lat.

Kapelusze robią się coraz mniejsze i coraz bardziej fantazyjne, często z woalką dodającą tajemniczości.
Białe pończochy odeszły do lamusa, modne staly się przydymione albo cieniutkie gazowe.
14.08.2012
13.08.2012
Umówiłem się z nią na 9...
... czyli wystawa o tym, jak bawiła się Warszawa przed wojną. Częśc pierwsza
17 lipca, na międzymurzu przy placu Zamkowym otwarta została wystawa zdjęć dotyczących zabawy w okresie międzywojennym. Dotyczy ona nie tylko, jak można by w pierwszej chwili pomyśleć, wyłącznie nocnych klubów, kawiarni lub teatrów, ale również popołudniowych potańcówek na świeżym powietrzu, plażowania nad brzegiem Wisły i piknikowania nad Świdrem.
W okresie międzywojennym życie kawiarniane kwitło w skali dzisiaj nieznanej. Ziemiańska, U Wróbla, Blikle oblężone były w godzinach południowych i wczesnych popołudniowych. Po południu odbywały się tzw. "fajfy", np. w Cafe Adria.
Wieczorami neonami rozbłyskiwały dancingi (Adria, Arizona), które obowiązkowo należało zmienić co najmniej kilka razy. Niektórzy zaglądali do niezwykle popularnych kabaretów: Qui Pro Quo lub Morskiego Oka słynącego z efektownów schodów i tancerek z piórami. W hotelach (np. Europejskim) odbywały się rauty i bale. Wieczorami w Adrii furorę robiła obrotowa scena taneczna. Zabawa kończyła się o świcie.
W tamtych latach bawili się wszyscy. Od arystokracji do robotników. Każda grupa społeczna miała swoje ulubione miejsca, dopasowane do gustów publiczności repertuarem i cenami.

Ale do kina chodzili wszyscy. Pojawienie się pierwszych filmów mówionych spowodowalo lawinę komentarzy. I to nie zawsze pozytywnych. Projektory warczały, dźwięk był niewyraźny. Początki były trudne :)
Kino Europa na rogu Nowego Światu 63 i Świętokrzyskiej, 1938
W niedzielę, od pierwszych ciepłych dni, zaczynały się wycieczki za miasto. Można powiedzieć, że cała Warszawa, objuczona koszykami z prowiantem, kocami i innym niezbędnym sprzętem wypoczynkowym ciągnęła nad nadwiślańską plażę, na przejażdżki statkami kursującymi po rzece, do lasku Bielańskiego albo na wyścigi konne, które wówczas jeszcze odbywały się na Polach Mokotowskich.
"Stołeczna Estrada" przeprowadziła ankietę pośród zwiedzających. Okazuje się, że najbardziej pożądaną formą rozwrywki, do której chcialiby powrócić są "potańcówki" na żywo, na świerzym powietrzu (47%). Na rejsy łodzią po Wiśle skusiłoby się ok. 38%, a co czwarta osoba życzyłaby sobie uczestniczyć w pikniku. Co ciekawe, zdaniem większości ankietowanych najlepszym miejscem na te wszystkie aktywności są plaże nad Wisłą, zaraz za nimi plasują się parki i skwery, 25% chciałaby, aby życie kawiarniane znowu rozkwitło.
Dzisiaj, 13 sierpnia, wystawa została zamknięta. Kto nie widział, może już sobie tylko o tym poczytać :)
17 lipca, na międzymurzu przy placu Zamkowym otwarta została wystawa zdjęć dotyczących zabawy w okresie międzywojennym. Dotyczy ona nie tylko, jak można by w pierwszej chwili pomyśleć, wyłącznie nocnych klubów, kawiarni lub teatrów, ale również popołudniowych potańcówek na świeżym powietrzu, plażowania nad brzegiem Wisły i piknikowania nad Świdrem.
W okresie międzywojennym życie kawiarniane kwitło w skali dzisiaj nieznanej. Ziemiańska, U Wróbla, Blikle oblężone były w godzinach południowych i wczesnych popołudniowych. Po południu odbywały się tzw. "fajfy", np. w Cafe Adria.
Orkiestra jazzowa Leona Mitelsbacha "The Okey Band", 1936
W tamtych latach bawili się wszyscy. Od arystokracji do robotników. Każda grupa społeczna miała swoje ulubione miejsca, dopasowane do gustów publiczności repertuarem i cenami.

Ale do kina chodzili wszyscy. Pojawienie się pierwszych filmów mówionych spowodowalo lawinę komentarzy. I to nie zawsze pozytywnych. Projektory warczały, dźwięk był niewyraźny. Początki były trudne :)
Kino Europa na rogu Nowego Światu 63 i Świętokrzyskiej, 1938
W niedzielę, od pierwszych ciepłych dni, zaczynały się wycieczki za miasto. Można powiedzieć, że cała Warszawa, objuczona koszykami z prowiantem, kocami i innym niezbędnym sprzętem wypoczynkowym ciągnęła nad nadwiślańską plażę, na przejażdżki statkami kursującymi po rzece, do lasku Bielańskiego albo na wyścigi konne, które wówczas jeszcze odbywały się na Polach Mokotowskich.
Plaża braci Kozłowskich, lipiec 1926
"Stołeczna Estrada" przeprowadziła ankietę pośród zwiedzających. Okazuje się, że najbardziej pożądaną formą rozwrywki, do której chcialiby powrócić są "potańcówki" na żywo, na świerzym powietrzu (47%). Na rejsy łodzią po Wiśle skusiłoby się ok. 38%, a co czwarta osoba życzyłaby sobie uczestniczyć w pikniku. Co ciekawe, zdaniem większości ankietowanych najlepszym miejscem na te wszystkie aktywności są plaże nad Wisłą, zaraz za nimi plasują się parki i skwery, 25% chciałaby, aby życie kawiarniane znowu rozkwitło.
Dzisiaj, 13 sierpnia, wystawa została zamknięta. Kto nie widział, może już sobie tylko o tym poczytać :)
Materiały prezentowane na wystawie pochodzą ze zbiorów:
Archiwum Państwowego m.st. Warszawy i Narodowego Archiwum Cyfrowego
10.08.2012
Styl życia
Lata 20 to zupełna zmiana stylu życia zarówno mężczyzn, jak i kobiet. A może zwłaszcza kobiet. Mimo, że w wielu krajach uzyskały już prawa wyborcze, kwestia wolności, niezależności, prawa do edukacji seksualnej i emocjonalnego uniezależnienia od mężczyzn, to kwestie ciągle dyskutowane i w takiej czy innej formie obecne w niemal każdym domu.
Bo tajemnica to jeden z ważnych prądów tamtych lat. Coraz częściej ludzie interesowali się okultyzmem, a nawet magią. Karty tarota, astrologowie, media kontatujące się z zaświatami, to była niemal codzienność. Jak grzyby po deszczu pojawiały się tajemnicze loże okultystyczne. Wszędzie organizowano wieczorki z wirującymi stolikami.
Prócz pracy zawodowej, tajemnic i filozofii, kobiet zainteresowały się sportem. Pływały, grały w tenisa, jeździły na rowerze.
Kobiety w krótkich włosach, kobiety w spodniach, z papierosem w ustach, coraz więcej kobiet na uczelniach, coraz więcej kobiet pracujących i to w zawodach do niedawna postrzeganych jako typowo męskie. Do tego stylu życia musiała dopasować się moda. Nie chodzi tylko o spodnie, czy typowo męskie ubrania. Zmieniła się cala koncepcja damskiego ubioru. Kobiety uwolniły się z gorsetów, długich sukien, falbanek i okropnej bielizny! Ubrania stały się miękkie, wygodne, z nieznanych dotąd tkanin. Wówczas mówiono, że to styl chłopczycy. Teraz wydają się urocze, zwiewne i kobiece.
Nie można zapominać o makijażu. To wtedy kobiety porzuciły czystą naturalność, na rzecz ciemnych oczu i czerwonych ust. Chciały wyglądać pociągająco, seksownie i tajemniczo.
Na tym gruncie wzmogła się popularność Madame Blavatsky i jej światopoglądu religijno-filozoficznego zwanego Teozofią. Teozofia łączyła elementy buddyzmu i neoplatonizmu. Jej mottem było: Nie ma religii wyższej niż prawda.
Teorii tej przeciwstawił się Rudolf Steiner tworząc antropozofię, której podstawowe idee zostały przyswojone prez znaczną ilość osób, stając się podstawą dla ruchu New Age.
Karta tarota z serii Tarot Viscontsforza
Prócz pracy zawodowej, tajemnic i filozofii, kobiet zainteresowały się sportem. Pływały, grały w tenisa, jeździły na rowerze.
W latach 20 kobiety uzyskały prawo do odsłaniania ciała. Skończyły się gorsety, pończochy i długie spódnice. To była wolność! Kostium kąpielowy! Co prawda jeszcze jednoczęściowy i dość dużo zasłaniający, ale pozwalający na swobodną kąpiel w morzu lub basenie i aktywne uczestnictwo w przerónych grach plażowych.
Na koniec zostawiłam nocne kluby i inne lokale, do których uczęszczaly kobiety i mężczyźni. Był to przecież czas zabawy, nowych tańców i nowej muzyki. Niezwykle popularne "Przedsiębiorstwo kawiarniano-dansingowo-kabaretowe" przy ulicy Moniuszki w Warszawie, czyli słynna Adria, codziennie przyjmowało ok. 2,5 tysiąca gości. Niektórzy twierdzą, że taką popularność zawdzięczało obrotowej scenie tanecznej, inni, że była to zasługa zimowego ogrodu pełnego egzotycznych roślin i ptaków.
Bal prasy, Adria, 1937
Jakkolwiek przeróżne ograniczenia dotyczące kobiet były jeszcze mocno osadzone w świadomości społeczeństwa, to jednak życie musiało być wówczas wesołe, radosne oraz pełne poczucia wolności i możliwości. Wojna pomału odchodziła w niepamięć. I nikt nie wierzył, że jakakolwiek wojna w Europie jeszcze kiedyś się rozpęta.
5.08.2012
List z Paryża
PULL-OVER
Bo to moda i nikt tym razem nie zaprzeczy, że nad wyraz udana.
Kiedy mówimy o pull-overach, czy nie macie przed sobą, Szanowne Panie, reminescencji zwykłych wełnianych swetrów z trykotu szarego, lub beige, pozbawionych wszelkiej elegancji, obcisłych u szyi, obcisłych u dloni, obcisłych wszędzie i które mocno przypominają sportowe trykoty.
A jednakże, jak bardzo daleko odeszliśmy w dzisiejszej koncepcji od tych prostych modeli bez szyku, bez wdzięku, bez kobiecości.
Dzisiejszy "pull-over" stał się niezbędnem akcesorjum toaletowem, i rzeczywiście biorąc pod uwagę doniosłość i różnorodność jego użytków, jest on często mylnie uważany za bluzę lub "vareuse", ta ostatnia jednak pozwala na więcej fantazji w kroju, bo widzimy je marszczone na bokach, a inne wyrzucane w pasie; "Vareuse" z materiału bogato haftowanego może służyć za wieczorowy użytek np. na obiad proszony – a "pull-over" ma właściwie skromniejsze aspiracje, co bynajmniej nie znaczy, że traci on na elegancji; bynajmniej, ostatnie modele są szczytem wykwintu.
Jedną z cech kompozycyj tualetowych tego sezonu, są bezwzględnie ciekawe połączenia materjałów różnorodnych, jak na przykład pull-over z jedwabnego trykotu ze spódnicą z crepe de chine'u, albo też – do białej tualety ze spódnicą i rękawami plisowanemi, rodzaj "maillot" bez rękawów robiony z jedwabiu idącego stopniowo od seledynu do "vert empire", od słomkowego do pomarańczowego, od lila do fiołkowego. (rys. 1)
Jeden z wielkich mentorów tutejszej mody, miał śmiałą ideę połączenia ciemnego jersey'a z wzorzystym woalem; tenże woal znajduje się na kamizelce, przy szyi i mankietach. (rys. 2)
Wreszcie w licznych modelach idea odmiennych obramowań od tła ogólnego, znajduje chętnie zastosowanie.
Tak naprzykład "pull-over" oblamowany skórą która w kolorze mocno odcina się od całości, co wraz z guziczkami w tym samym tonie daje całość nad wyraz udaną. (rys. 3)
Tak, "pull-over" jest panem sytuacji; pull-over dyktuje światu kobiecemu nieubłagane prawa.
O nim się mówi, o nim się myśli, o nim się marzy. Jest młodociany, wdzięczny, twarzowy.
A zresztą anglo-saksoński dźwięk tego słowa dodaje mu sprytu i snobizmu. To moda...
Sekwa
23.07.2012
Skromne i ładne...
Komplety i kompleciki letniego stroju
By kobieta wyglądała elegancko, musi wszystkie szczególiki swojej garderoby skompletować.
Trudno jest wprost wyliczyć nieskończoną ilość możliwości, które się mogą złożyć na komplet.
Przedewszystkiem kostjum, dalej: spódnica i kapelusz, płaszczyk i kapelusz i szalik, względnie kokarda; rękawiczki lub tylko sztylpy rękawiczek sharmonizowane z torbą i szalem; kapelusz, torba, rękawiczki, pasek i obuwie; podszewka okrycia skompletowana z sukienką – przy kostiumie – podszewka żakietu z bluzką, i tak do nieskończoności.
Jeżeli chodzi o kostiumy wiosenne, tegoroczne modele same przez się mało różnią się od zeszłorocznych. Chyba przybraniem i szczególikami. Naogół nieczęsto będzie się oglądalo w tym roku stroje pozbawione żabotów, kokard i krawatów.
Linja sylwetki pozostaje naogół ta sama, co i zeszłej wiosny i lata. Długa smukła i gładka u dołu, skloszowana spódnica przy wysoko zapiętej z przodu gorze.
Paski o bowiązują albo bardzo szerokie na 15 – 20 cm, albo zupełnie wąskie na 3 cm. Tego rodzaju kontrasty spotykamy najczęściej: nosi się albo obfite klapy, kołnierze i wyłogi u płaszczy, albo okrycia zupełnie ich pozbawione.
Uzupełnieniem takiego kompletu są bluzki, które bywają fantazyjne, niekiedy o kroju sportowym, sporządzane z lekkiej gabardyny, z tafty w kraty, przeważnie z krótkiemi rękawkami. Modne są również bluzki z bufkami u ramion.
By kobieta wyglądała elegancko, musi wszystkie szczególiki swojej garderoby skompletować.
Trudno jest wprost wyliczyć nieskończoną ilość możliwości, które się mogą złożyć na komplet.
Przedewszystkiem kostjum, dalej: spódnica i kapelusz, płaszczyk i kapelusz i szalik, względnie kokarda; rękawiczki lub tylko sztylpy rękawiczek sharmonizowane z torbą i szalem; kapelusz, torba, rękawiczki, pasek i obuwie; podszewka okrycia skompletowana z sukienką – przy kostiumie – podszewka żakietu z bluzką, i tak do nieskończoności.
B24579
Śliczna bluzeczka dla podlotka z jedwabiu do prania w kratkę.
B1991
Żakiecik marynarski z jasno-granatowego sukna z metalowemi guzikami włożony na sportową sukienkę tworzy ładną calość.
B21668
Oryginalna bluzka z jasnego, matowego jedwabiu, przybrana plisami z jedwabiu ciemniejszego w dwóch odcieniach.
Jeżeli chodzi o kostiumy wiosenne, tegoroczne modele same przez się mało różnią się od zeszłorocznych. Chyba przybraniem i szczególikami. Naogół nieczęsto będzie się oglądalo w tym roku stroje pozbawione żabotów, kokard i krawatów.
Linja sylwetki pozostaje naogół ta sama, co i zeszłej wiosny i lata. Długa smukła i gładka u dołu, skloszowana spódnica przy wysoko zapiętej z przodu gorze.
Paski o bowiązują albo bardzo szerokie na 15 – 20 cm, albo zupełnie wąskie na 3 cm. Tego rodzaju kontrasty spotykamy najczęściej: nosi się albo obfite klapy, kołnierze i wyłogi u płaszczy, albo okrycia zupełnie ich pozbawione.
Uzupełnieniem takiego kompletu są bluzki, które bywają fantazyjne, niekiedy o kroju sportowym, sporządzane z lekkiej gabardyny, z tafty w kraty, przeważnie z krótkiemi rękawkami. Modne są również bluzki z bufkami u ramion.
Elegancka pani nosi...
... na wyścigi, herbatki, przed południem do cukierni, komplet z wzorzystej crepe; suknia bardzo prosta i długi, lużny sięgający kolan żakiet, bez kołnierza o szerokich rękawach.
... wieczorem, zarzucone na suknie balowe, peleryny dowolnego fasonu i długości, z ciężkiej crepe opadające aż do ziemi, z rodzajem "kapiszonu" – kaptura na plecach, z muselinu suto marszczonego lub tafty, krótkie i faliste.
... żywe kwiaty, otaczające wycięcie sukni balowej lub dekolt i przypięte do wieczorowej torebki.
... do sportowych kostiumów kurtkę, niezapiętą, niedbale zarzuconą na ramionach.
22.07.2012
Kapelusze lata 30.
Kapelusze wiosenne
Najważniejszą zasadą kapeluszy wiosennych jest to, że zajmują one zawsze pół głowy. Lecz którą połowę? Przód czy skroń? Oto pytanie zadają sobie wszystkie kobiety.
Kapelusze odsłaniające lekko czoło, pokazujące aż do połowy głowy włosy, weszły w modę już wkońcu zimy i dotąd jeszcze noszone są przez eleganckie kobiety. To "robi młodo" i jest dobrym kontrastem dla sukien pod szyję. Jednym słowem kapelusz taki łagodzi surowość ciemnej sukni i to jest sekret jego powodzenia.
Mały kapelusik bardzo nasunięty na oczy, bardzo wysoko podniesiony z tyłu głowy jest właściwie nadal modny. Tego rodzaju fason jest bardzo odpowiedni dla głębokich dekoltów, do riusz, żabotów i tych wszystkich ładnych szczególików kobiecego ubrania w demi-saison; wygląda on trochę "sucho", gdy towarzyszy sukni o gładkim staniku.
Tyle o fasonach. A teraz słów kilka o tem z czego wiosenne kapelusze należy zrobić. Wielkiem powodzeniem cieszy się cienka pika, tak w tonach pastelowych, jak i w odcieniach ciemnych. Lekka słomka świecąca doskonale nadaje się na "kantonierki": marszczona słoma i wstążki z gros grain, są odpowiednie do zrobienia kapeluszy – "aureoli". Papierowa panam jest zawsze bardzo używana. W tym roku noszone też będą kapelusze ze zwykłej słomy. Nakoniec, wszystkie gatunki materiałów wełnianych, jedwabnych i lnianych, wypikowane, przeszywane i drapowane na główce. Wstążki o różnokolorowych nitkach mogą posłużyć na zrobienie kapeluszy demi-saison.
Tworząc przybrania do kapeluszy możemy polegać tylko na własnym guście: moda wiosenna nie podyktowała specjalnych przepisów. Przybrania te robimy ze wstążek, pączków, piórek oraz aksamitek.
Woalka nie ochrania już włosów: jest tylko traktowana jako motyw dekoracyjny, rzadko już spotykany.
Moja Przyjaciółka, Nr 6, 25 marzec 1934
Najważniejszą zasadą kapeluszy wiosennych jest to, że zajmują one zawsze pół głowy. Lecz którą połowę? Przód czy skroń? Oto pytanie zadają sobie wszystkie kobiety.
Kapelusze odsłaniające lekko czoło, pokazujące aż do połowy głowy włosy, weszły w modę już wkońcu zimy i dotąd jeszcze noszone są przez eleganckie kobiety. To "robi młodo" i jest dobrym kontrastem dla sukien pod szyję. Jednym słowem kapelusz taki łagodzi surowość ciemnej sukni i to jest sekret jego powodzenia.
Tyle o fasonach. A teraz słów kilka o tem z czego wiosenne kapelusze należy zrobić. Wielkiem powodzeniem cieszy się cienka pika, tak w tonach pastelowych, jak i w odcieniach ciemnych. Lekka słomka świecąca doskonale nadaje się na "kantonierki": marszczona słoma i wstążki z gros grain, są odpowiednie do zrobienia kapeluszy – "aureoli". Papierowa panam jest zawsze bardzo używana. W tym roku noszone też będą kapelusze ze zwykłej słomy. Nakoniec, wszystkie gatunki materiałów wełnianych, jedwabnych i lnianych, wypikowane, przeszywane i drapowane na główce. Wstążki o różnokolorowych nitkach mogą posłużyć na zrobienie kapeluszy demi-saison.
Woalka nie ochrania już włosów: jest tylko traktowana jako motyw dekoracyjny, rzadko już spotykany.
Moja Przyjaciółka, Nr 6, 25 marzec 1934
20.07.2012
Sukienki, kapelusze i inne takie...
Kapelusze w latach 20 to nieodzowna część damskiego stroju. Mimo, że pokazanie się na ulice bez niego nie budziło już sensancji i zgorszenia, to jednak ciągle był w powszechnym użyciu. W przeciwieństwie jednak do kapeluszy z poprzednich dekad był niewielki, wygodny i niezwykle twarzowy. Kształt dostosowany był do nowego typu fryzur: na chłopczycę. Miał przypominać hełm.
Większość kapeluszy była mała z niewielkim rondem, często podwiniętym do góry. Główka okrągła, przylegająca do głowy z dodatkiem ozdób w postaci kokard, klamer, kwiatów lub fantazyjnie powywijanych wstążek dodawana była w sposób asymetryczny, z boku. Cały kapelusz głęboko nachodził na oczy, mimo wywimiętego ronda. Tajemniczość w tamtym okresie była w cenie!
Styl "chłopczycy" przenikał cała modę. Krótkie włosy, małe kapelusze wzorowane na hełmie lub meloniku, sukienki ukrywające talię i biust. W gruncie rzeczy taka moda była niezwykle wygodna. Kobiety stawały się niezależne, pracowały zawodowo, uprawiały sport, prowadziły samochód, a nawet samolot. Nic co męskie nie było im obce. A jednak, kiedy patrzymy na ich stroje z perspektywy czasu wydają się niezwykle kobiece i eleganckie.
Zwiewne sukienki i spódnice, intensywne kolory, inspiracje wschodem, małe torebki i niewysokie obcasiki. W porównaniu z wszechobecnymi teraz jeansami, t-shirtami i sportowym obuwiem noszonym na każdą okazję, tamte stroje wzbudzają sentyment i rozczulenie.
A może by tak wrócić do tamtych czasów? Może nie dosłownie. Ale potaktować je jako inspirację i natchnienie. Wy róbcie, jak chcecie. Ja będę próbowała :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)























