Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapelusze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapelusze. Pokaż wszystkie posty

1.09.2012

Moda – lata 20, lata 30

Często mówimy czy piszemy lata 20, lata 30. Albo dwudziestolecie międzywojenne. W pewnym sensie słusznie traktujemy ten okres jako jedną całość. W końcu to tylko około 20 lat. Jednak w niektórych obszarach lata 20 i 30 to zupełnie co innego! 


Do jednego z nich należy moda. Po zakończeniu pierwszej Wojny Światowej radykalnie zmienił się sposób życia obu płci. Musiała zatem zmienić się i moda. Kobiety zostały uwolnione zostaly z gorsetów, wielkich kapeluszy, paskudnej bielizny, sznurowanych trzewików i długich sukien. 



20
Pojawiła się nowa sylwetka – tzw. chłopczycy (flapper-look). Bez biustu, bez wyraźnie zarysowanej talii, z długością spódnicy dwie-trzecie, albo i któtszą. Sylwetka wpisywała się w kształt litery H, dodatkowo z obniżonym stanem. 




Zrezygnowano ze zmieniania stroju zależnie od pory dnia. Teraz można było "przechodzić" cały dzień w jednym.

Spódnice, niezależnie od tego czy plisowane, gładkie, tweedowe czy jersey'owe, były proste i wąskie, czasem plisowane lub z fałdami w dolnej części. Do tego noszono długie żakiety lub płaszcze ozdabiane futrem na rękawach i pod szyją. 

Tkaniny były pięknie zdobione haftami, cekinami, frędzlami. To bardzo charakterystyczna cecha ubiorów z tamtych czasów. Podobnie jak białe lub cieliste pończochy. No i dekolty. Duuuuże! Zwłaszcza w sukienkach wieczorowych. Ale nie z przodu lecz na plecach. 

Do codziennego użytku wchodzą też swetry. Wcześniej było nie do pomyślenia, żeby "dama" nosiła sweter! Teraz stał się on jednym z modniejszych elementów strojów dam.

Włosy kobiety obcinają na krótko i układają w miękkie fale lub zupełnie gładko zaczesują do tyłu lub na bok. Do nich dopasowane są kapelusze: małe, przylegające do głowy, z niedużym rondem ocieniającym oczy, z ozdobami (wstążkami, kwiatami lub innymi) umieszczonymi asymetrycznie.

No i obcasy. Kobiety wyrzuciły niewygodne buty na wysokich obcasach i zakochały się w obuwiu na całkiem płaskim lub niewielkim obcasiku.




30
Styl lat 20 bardzo szybko upowszechnił się w masowym ubiorze. Jednak po kryzysie roku 1929 następują kolejne zmiany. Gospodarka się rozwija, wzrasta popyt. Pojawia się coraz więcej dóbr luksusowych. Zmienia się i po raz kolejny moda. 




Kształt sylwetki jest coraz bardziej kobiecy. Chłopczyca zamienia się w damę. Ubrania stają się bardziej dopasowane, z pokreśloną talią, długość sukienek i spódnic wydłuża się i sięga połowy łydek. Najpopularniejsze są kostiumy złożone ze spódnicy i żakietu z szerokimi, watowanymi ramionami. Spódnice są wąskie z fałdami i kontrafałdami lekko rozszerzane ku dołowi.

Dzianiny nadal święcą tryumfy. Zwłaszcza bluzeczki z krótkimi poszerzanymi rękawami. Na stałe zadomowiły się też spodnie.

Buty nadal miały niewysokie obcasy, jedynie wieczorowe pantofelki – wysokie.

Włosy ulegają wydłużeniu, są starannie udłożone w piękne fale, dzięki trwałej ondulacji, która weszła właśnie do powszechnego użycia. Kolejną nowością jest rozjaśnianie włosów do bardzo jasnych odcieni blondu, który jest hitem tamtych lat. 




Kapelusze robią się coraz mniejsze i coraz bardziej fantazyjne, często z woalką dodającą tajemniczości.

Białe pończochy odeszły do lamusa, modne staly się przydymione albo cieniutkie gazowe.







14.08.2012

Umówiłem się z nią na 9...

... czyli kartki z albumu.

Materiały prezentowane na wystawie pochodzą ze zbiorów:
 Archiwum Państwowego m.st. Warszawy i Narodowego Archiwum Cyfrowego

22.07.2012

Kapelusze lata 30.

Kapelusze wiosenne
      Najważniejszą zasadą kapeluszy wiosennych jest to, że zajmują one zawsze pół głowy. Lecz którą połowę? Przód czy skroń? Oto pytanie zadają sobie wszystkie kobiety.




      Kapelusze odsłaniające lekko czoło, pokazujące aż do połowy głowy włosy, weszły w modę już wkońcu zimy i dotąd jeszcze noszone są przez eleganckie kobiety. To "robi młodo" i jest dobrym kontrastem dla sukien pod szyję. Jednym słowem kapelusz taki łagodzi surowość ciemnej sukni i to jest sekret jego powodzenia.



      Mały kapelusik bardzo nasunięty na oczy, bardzo wysoko podniesiony z tyłu głowy jest właściwie nadal modny. Tego rodzaju fason jest bardzo odpowiedni dla głębokich dekoltów, do riusz, żabotów i tych wszystkich ładnych szczególików kobiecego ubrania w demi-saison; wygląda on trochę "sucho", gdy towarzyszy sukni o gładkim staniku.


      Tyle o fasonach. A teraz słów kilka o tem z czego wiosenne kapelusze należy zrobić. Wielkiem powodzeniem cieszy się cienka pika, tak w tonach pastelowych, jak i w odcieniach ciemnych. Lekka słomka świecąca doskonale nadaje się na "kantonierki": marszczona słoma i wstążki z gros grain, są odpowiednie do zrobienia kapeluszy – "aureoli". Papierowa panam jest zawsze bardzo używana. W tym roku noszone też będą kapelusze ze zwykłej słomy. Nakoniec, wszystkie gatunki materiałów wełnianych, jedwabnych i lnianych, wypikowane, przeszywane i drapowane na główce. Wstążki o różnokolorowych nitkach mogą posłużyć na zrobienie kapeluszy demi-saison.



      Tworząc przybrania do kapeluszy możemy polegać tylko na własnym guście: moda wiosenna nie podyktowała specjalnych przepisów. Przybrania te robimy ze wstążek, pączków, piórek oraz aksamitek.


      Woalka nie ochrania już włosów: jest tylko traktowana jako motyw dekoracyjny, rzadko już spotykany.


Moja Przyjaciółka, Nr 6, 25 marzec 1934



20.07.2012

Sukienki, kapelusze i inne takie...

Kapelusze w latach 20 to nieodzowna część damskiego stroju. Mimo, że pokazanie się na ulice bez niego nie budziło już sensancji i zgorszenia, to jednak ciągle był w powszechnym użyciu. W przeciwieństwie jednak do kapeluszy z poprzednich dekad był niewielki, wygodny i niezwykle twarzowy. Kształt dostosowany był do nowego typu fryzur: na chłopczycę. Miał przypominać hełm.

Większość kapeluszy była mała z niewielkim rondem, często podwiniętym do góry. Główka okrągła, przylegająca do głowy z dodatkiem ozdób w postaci kokard, klamer, kwiatów lub fantazyjnie powywijanych wstążek dodawana była w sposób asymetryczny, z boku. Cały kapelusz głęboko nachodził na oczy, mimo wywimiętego ronda. Tajemniczość w tamtym okresie była w cenie!




Styl "chłopczycy" przenikał cała modę. Krótkie włosy, małe kapelusze wzorowane na hełmie lub meloniku, sukienki ukrywające talię i biust. W gruncie rzeczy taka moda była niezwykle wygodna. Kobiety stawały się niezależne, pracowały zawodowo, uprawiały sport, prowadziły samochód, a nawet samolot. Nic co męskie nie było im obce. A jednak, kiedy patrzymy na ich stroje z perspektywy czasu wydają się niezwykle kobiece i eleganckie. 
Zwiewne sukienki i spódnice, intensywne kolory, inspiracje wschodem, małe torebki i niewysokie obcasiki. W porównaniu z wszechobecnymi teraz jeansami, t-shirtami i sportowym obuwiem noszonym na każdą okazję, tamte stroje wzbudzają sentyment i rozczulenie. 

A może by tak wrócić do tamtych czasów? Może nie dosłownie. Ale potaktować je jako inspirację i natchnienie. Wy róbcie, jak chcecie. Ja będę próbowała :)